Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym "Filantrop"

Aby ojciec mógł chodzić

Nazywam się Katarzyna M., jestem córką Mieczysława Ł. Od dwóch lat tata jeździ na wózku inwalidzkim. Miał amputację prawej nogi na wysokości kolana. Od dwóch lat nie wychodzi na spacery, tylko siedzi całymi dniami przed telewizorem, do tego jest bardzo agresywny. Nie wiem, jak sobie z tym wszystkim radzić? Napisałam do miesięcznika „Filantrop Naszych Czasów”, bo szukam pomocy i finansowej i duchowej.

Na taty leki miesięcznie wydajemy ponad 600 złotych, ponieważ ojciec jest jeszcze chory na cukrzycę i miażdżyce żył, a ja jestem samotną matką trojga dzieci i też mi się nie przelewa. Mama jest po dwóch zawałach, choruje na zwyrodnienie stawów. Jest nam bardzo ciężko, już sama nie wiem, gdzie mogę zwrócić się o pomoc.

Mieszkamy w Poznaniu na osiedlu Kopernika. Moja rodzina zajmuje czteropokojowe mieszkanie o powierzchni 74 metrów kwadratowych. Ja z trzema córkami zajmuję dwa pokoje, najstarsza córka ma 16 lat, a dwie młodsze 6 lat. Otrzymuję alimenty 1.400 złotych i zasiłek rodzinny 498 złotych. Od lutego tego roku jestem zatrudniona w PKPS w Poznaniu jako opiekunka osób starszych. Pracę mam do 31 grudnia 2013 roku i co miesiąc otrzymuję wynagrodzenie w wysokości 900 złotych. Czynsz co miesiąc kosztuje mnie 1095 złotych, prąd co dwa miesiące to 400 złotych. Moja mama otrzymuje emeryturę 1027 złotych miesięcznie, ojciec też emeryturę 1924 złote i zasiłek pielęgnacyjny 198 złotych.

Jest nam bardzo ciężko, nasze dochody po zsumowaniu to tylko kropla w morzu potrzeb. Utrzymanie 6-osobowej rodziny wychodzi na dzień (myślę tu o bardzo skromnym życiu, głównie żywności) 250 złotych. Do tego trzeba doliczyć opłaty, leki, raty za protezę dla ojca. Jest to protezę silikonowa za 10.000 złotych, aby zaczął chodzić. Ale do dzisiaj jeździ na wózku inwalidzkim, wypożyczonym z Caritas w Poznaniu. Z opłaceniem czynszu co miesiąc jest problem, bo nie starcza, ciągle są zaległości. Nieustannie bierzemy następne pożyczki, aby zapłacić zaległość. Nasza rodzina zakleszczyła się w kole długów, a wszystko po to, aby mój ojciec mógł chodzić.

Proszę życzliwych czytelników „Filantropa” o pomoc na konto:

Eurobank 17-1470-0002-2163-1455-9000-0002.

                                                                                                                                                                                                                                 CÓRKA

OD REDAKCJI:

Dokumenty poświadczające stan zdrowia matki i ojca autorki listu oraz sytuację materialną rodziny znajdują się w naszym posiadaniu.


 

 



 
Finansują:
Pomagają nam:
strony www, aplikacje dedykowane