Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym "Filantrop"

Jest niepowtarzalnym dzieckiem

Historia choroby mojego synka Kacperka zaczęła się, kiedy był jeszcze w brzuszku. W 28 tygodniu ciąży pani ginekolog stwierdziła wodogłowie. Później szpitale – Wałcz, Koszalin i skierowanie na operację wewnątrzmaciczną płodu do Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Przeprowadzono operację wewnątrzmaciczną założenia zastawki, która odprowadzała nadmiar płynu mózgowo-rdzeniowego do wód płodowych.

Kacperek przyszedł na świat 25 października 2002 roku. Zdrowy, głowa symetryczna w stosunku do całego ciała, waga 3.100g, 10 punktów w skali Apgar. Uwierzyłam, że cuda się zdarzają. W 4 dobie po porodzie zabrano synka na badania do Szczecina. Okazało się, że urodził się z wrodzonym zapaleniem opon mózgowych, mimo że nic na to nie wskazywało. Wodogłowie ponownie zaczęło narastać. W 3 miesiącu życia założono Kacprowi zastawkę komorowo-otrzewnową, aby odprowadzała nadmiar płynu mózgowo-rdzeniowego do otrzewnej.

Do 5 miesiąca życia rozwijał się prawidłowo. Później obwód głowy zaczął w szybkim tempie narastać, mimo prawidłowo działającej zastawki. Kiedy Kacper miał półtora roczku, zdecydowano o zmianie zastawki. Pół roku później walczył o życie, co spowodowane było odzastawkowym, ropnym zapaleniem opon mózgowych. Lekarz postawił diagnozę: dziecko nie przeżyje. Przeżył.

Obecnie ma 10 lat. Waży 28 kg, jest bez zastawki od 6 lat. Mimo to w 2008 roku był na OIOM -ie po zabiegu neurochirurgicznym usunięcia cysty pokrwotocznej w głowie. Jest dzieckiem leżącym, głęboko upośledzonym. Nie siedzi, nie chodzi, nie mówi, nie je sam, nie widzi. Jego zdiagnozowane schorzenia to wodogłowie, holoprosencephalia, mózgowe porażenie dziecięce, niedowład spastyczny czterokończynowy, zanik nerwów wzrokowych, epilepsja, zaniki mózgu.

Wymaga całodobowej opieki, obserwacji, pielęgnacji. Wszystkie czynności wykonuję sama. Łącznie z rehabilitacją, ponieważ nie stać nas na rehabilitację prywatną. Kochamy Kacperka ponad wszystko. Jest niepowtarzalnym dzieckiem, dlatego boli nas, gdy nie możemy zapewnić mu godnego życia, na które zasługuje. Na wiele rzeczy nas nie stać. Koszty leczenia, rehabilitacji, zakupu leków, pieluch, środków kosmetycznych i sprzętu do rehabilitacji są tak duże, że nie jesteśmy w stanie ich pokryć.

Nasza sytuacja finansowa jest bardzo trudna. Mój mąż jest po wypadku przy pracy: przebił oko i obecnie jest po przeszczepie rogówki i wszczepieniu sztucznej soczewki. Nie widzi na to oko. Pobiera pensję w wysokości najniższej krajowej. Ja otrzymuję świadczenia rodzinne. Mamy jeszcze na utrzymaniu ośmioletnią córkę Amelię, która uczy się w 2 klasie.

Proszę o pomoc na konto: Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”, ul. Łomiańska 5, 01-685 Warszawa, Bank BPH S.A. 15-1060-0076-0000-3310-0018-2615 z dopiskiem: 4603 Szczechowski Kacper, darowizna na pomoc i ochronę zdrowia.

EMILIA ADAMSKA-SZCZECHOWSKA



 
Finansują:
Pomagają nam:
strony www, aplikacje dedykowane