Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym "Filantrop"

Urodził się z ciężką zamartwicą

Walka o życie Fabiana rozpoczęła się 17 marca 2012 roku, kiedy to w 35 tygodniu ciąży  pojawił się na świecie. Podczas porodu przez cesarskie ciecie okazało się, że Fabianek był trzykrotnie owinięty pępowiną wokół szyi. Urodził się z ciężką zamartwicą, był siny, nie oddychał, serce pracowało bardzo wolno.

Od razu rozpoczęto sztuczną wentylację. Żeby choć trochę zminimalizować skutki niedotlenienia, poddany został zabiegowi hipotermii. Mimo grożącej niewydolności wielonarządowej nasze słoneczko dzielnie walczyło. Powoli zaczynały pracować wszystkie narządy. W 11 dobie życia został ekstubowany, a po kolejnych 25 dniach całkowicie odstawiono tlen. Mimo że na początku lekarze dawali mu tylko 5 procent szans na przeżycie nasz dzielny maluch się nie poddawał. Powoli dochodził do siebie.

Jednak niedobór tlenu pozostawił po sobie ślad. Fabianek ma stwierdzony znaczy uogólniony zanik korowo-podkorowy, zmiany niedokrwienne w obu półkulach mózgu. Ma zanik odruchu ssania i połykania, karmiony jest za pomocą PEGa. Otrzymuje odzywki wysokokaloryczne. Z powodu niewydolności oddechowej i cofniętej żuchwy miał wykonany zabieg tracheotomii. Obecnie maluszek nie zachowuje się jak jego rówieśnicy. Nie przekręca się na boki, nie podnosi główki w leżeniu na brzuchu. Rączki z powodu wzmożonego napięcia mięśniowego są cały czas przykurczone. Nie skupia wzroku na twarzach, nie chwyta zabawek.

Hospicjum domowe dla dzieci zapewnia nam 10 godzin rehabilitacji na kwartał. Jest to bardzo mało. Sami wozimy małego 5 razy w tygodniu po 20 kilometrów na rehabilitację prywatną, ponieważ z racji opieki hospicyjnej nie możemy korzystać z innej rehabilitacji w ramach NFZ. Nasz wysiłek się jednak opłaca. Fabianek zaczyna coraz więcej ruszać raczkami, nadgarstki nie są już odgięte do tyłu, powoli zaczyna kopać nóżkami. W leżeniu na plecach przekręca główkę.

Nasz synek potrzebuje całodobowej intensywnej opieki i rehabilitacji, częstego odsysania zalegającej wydzieliny z rurki tracheostomijnej. Żeby móc mu to wszystko zapewnić, musiałam zrezygnować z pracy. Naszą czteroosobową rodzinę utrzymuje mąż. Ja z racji opieki na niepełnosprawnym dzieckiem otrzymuję zasiłek w wysokości 620 zł. i zasiłek pielęgnacyjny 153 zł. Nasze dochody nie przekraczają 4000 zł. miesięcznie. Znaczą część tej sumy musimy przeznaczyć na opłaty bieżące i spłatę kredytu hipotecznego (około 1800 zł.), który zaciągnęliśmy na długo przed narodzinami Fabianka. Do tego dochodzą koszty leków, opatrunków, środków do pielęgnacji rurki tracheotomijnej, dojazdy do specjalistów w Poznaniu i Pile (około 60 kilometrów w jedną stronę) i na rehabilitację (około 20 kilometrów). Koszt 1 godziny rehabilitacji to 50 zł., 30 zł. masaż plus 70 zł. zajęcia z logopedą. Żeby były widoczne efekty, mały musi być rehabilitowany 5 razy w tygodniu plus 2 zajęcia z logopedą. Bez tego straci szanse na w miarę normalne życie.

Proszę więc ludzi dobrej woli o wpłaty na konto Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym SŁONECZKO 77-400 Złotów, Stawnica 33A: Spółdzielczy Bank Ludowy Zakrzewo Oddział w Złotowie, 89 8944 0003 0000 2088 2000 0010 tytułem Andrzejewski fabian 41/A

ELŻBIETA ANDRZEJEWSKA



 
Finansują:
Pomagają nam:
strony www, aplikacje dedykowane