Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym "Filantrop"

Z niepełnosprawną Zosią – bez miejsca do życia

Brak mi już sił i nadziei, chociaż wiem, że zapewne jest wiele takich rodzin jak moja albo w jeszcze w gorszej sytuacji. Mam sześcioosobową rodzinę: męża Marka, córkę Izabelę lat 10, syna Kacpra lat 12 oraz pięcioletnie bliźniaczki Zosię i Kasię. 12 lat temu wynajęliśmy strych i urządziliśmy w nim mieszkanie, w co włożyliśmy większość naszych oszczędności. Na początku było dobrze. Urodziła się córka Izabela, a mąż pracował. Ale wkrótce zaczął chorować, czuł się coraz gorzej, miał częste ataki dny moczanowej (teraz porusza się już tylko o kulach).

Po jakimś czasie okazało się, że jestem w ciąży z bliźniaczkami. 13 sierpnia 2010 roku urodziły się – Zosia i Basia. Wtedy jeszcze wierzyliśmy z mężem, że damy radę. Ale posypała się lawina problemów. 13 września 2010 Zosieńka trafiła na OIOM w Poznaniu z powodu nagłego zatrzymania krążenia. Miała wadę serca: ubytek międzykomorowy i międzyprzedsionkowy. Była nieprzytomna. Lekarze nie dawali jej szans na życie.

Jakby tego było mało, zjawił się właściciel budynku, w którym mieszkaliśmy i oznajmił, że musimy się wyprowadzić, bo budynek będzie zburzony. Co gorsza, dzień przed wigilią Bożego Narodzenia pani doktor powiedziała (nigdy nie zapomnimy tych słów): „kupcie trumnę, bo to już prawie jej koniec”. Święta były smutne i tylko czekaliśmy kiedy zadzwoni telefon…

Ale Zosia przez 5 miesięcy wcpocz jak 1iąż walczyła o życie. W tym czasie przeszła operację serca, miała tracheotomię (14 stycznia zamknięcie otworu po tracheotomi), sepsę, kilkakrotne dializy, krwotok wewnętrzny, banding (podwiązanie tętnicy płucnej) i debanding oraz transfuzje krwi. Po 5 miesiącach została przetransportowana do Zielonej Góry z respiratorem, zapaleniem płuc i odleżynami do kości. W wypisie ze szpitala w Poznaniu przeczytałam: „brak miejsca dla państwa córki na oddziale OIOM – przepraszamy”.

Po miesiącu pobytu w Zielonej Górze Zosia wróciła do domu. Ale za cztery miesiące w tym domu miało nas już nie być! Więc przeprowadziliśmy się w sześcioro osób, w tym z niepełnosprawną Zosią, która nawet nie mówi, i z mężem o kulach, do jego rodziny, do dwóch maleńkich pokoików.

Próbowaliśmy z mężem przerobić stary budynek gospodarczy na mieszkalny. Sami, we dwoje, postawiliśmy brakujące ściany, położyliśmy dach prawie w całości, wstawiliśmy okna, ale na adaptację pomieszczeń wewnątrz, wszelkie prace wykończeniowe, nie mieliśmy już pieniędzy. Pisałam przez dwa lata do wielpocz jak 2u instytucji, fundacji, prezydenta, premiera, ale nikt nam nie pomógł. Czy ja tak wiele pragnę? Tylko szczęścia i uśmiechu na twarzach moich dzieci, normalnych dla nich warunków do nauki, a przede wszystkim do życia tak bardzo niepełnosprawnej Zosi, która wymaga całodobowej opieki.

W naszej obecnej sytuacji nie mogę moim dzieciom tego zapewnić. Nie mogę pracować, gdyż stale opiekuję się Zosią. Otrzymuję na nią 1353 złote zasiłku pielęgnacyjnego, mąż ma 470 renty, oboje otrzymujemy zasiłek rodzinny 752 złote i pielęgnacyjny męża 153 złote. Razem mamy 2.700 złotych. Ale po opłaceniu leków dla męża i córki, rachunków za wodę gaz i prąd, za dojazdy z Zosią do lekarzy – zostaje nam na życie sześcioosobowej rodziny około 1.700 złotych. Nie ma więc mowy o zakupie jakichkolwiek materiałów na dokończenie adaptacji i remontów gospodarczego budynku na miejsce normalnego życia mojej rodziny.

Zwracam się więc z serdeczną prośbą: może ktoś nam pomoże w darowiznach rzeczowych. Najbardziej potrzebne jest centralne ogrzewanie na 100 metrów kwadratowych łącznie z piecem bez grzejników, instalacja elektryczna, 80 metrów kwadratowych styropianu podłogowego, regipsy i gładź szpachlowa, cement na posadzki, rury do kanalizacji, blacha trapezowa, 40 pustaków, 10 sztuk pianki montażowej.

Darowizny pieniężne można wpłacać na konto bankowe Getin Bank 28-1460-1181-2025-5653-9501 0002.

MONIKA JAKUBOWSKA

BORUJA KOŚCIELNA

Ul. POWSTAŃCÓW WLKP 12

64-300 NOWY TOMYŚL

TEL. 693-075-834

Od redakcji: skany orzeczeń o niepełnosprawności Zosi Jakubowskiej i jej ojca Marka oraz innych dokumentów znajdują się w naszym posiadaniu.

 



 
Finansują:
Pomagają nam:
strony www, aplikacje dedykowane